Rozdział dedykuję Pusi :)
Dziękuję za komentarz :)
- To nie obsesja . -powiedziałam i spojrzałam na niego z rozbawieniem - Nie jesteś w stanie togo zrozumieć bo nigdy nie byłeś Beliebers- powiedziałam po polsku przyglądając się moim tatuażom. Kiedy tylko to powiedziałam chłopak podszedł do kanapy, powiedział coś blondynowi na ucho i rzucił się na chłopaka który tam siedział cały czas się nam przyglądając.
- Zejdź ze mnie ćwoku! - krzyknął blondyn spychając Ryana na podłogę.
- Aaauuuaaaa...- wydukał Ry leżąc na ziemi- Ty kretynie co to miało być? - zawołał podnosząc się z podłogi.
- Było na mnie nie skakać - blondyn pokazał mu język. Zachowywali się jak małe dzieci. Obserwując ta sytuacje przygryzałam wargi żeby się nie zaśmiać.
- Zaraz cie uszkodzę! - zawołał brunet rzucając się znowu na chłopaka na kanapie. Dłużej już nie mogłam i zaczęłam się śmiać. Chłopcy chyba zapomnieli że ktoś oprócz nich jest w pokoju bo kiedy tylko usłyszeli mój śmiech podnieśli się jak na komendę w wojsku.
- Zachowujecie się jak dzieci. - powiedziałam kiedy już się uspokoiłam.
- Cicho bądź! - powiedział Ryan rzucając do mnie poduszka. Złapałam ja przed sama twarzą. - Ronie poznaj mojego przyjaciela. Chociaż... dziwie się że jeszcze go nie poznałaś... - zaśmiał się a ja przyjrzałam się dokładniej chłopakowi. Na obu rekach miał pełno tatuaży tworzących rękaw. W zgięciu lewej reki wytatuowane było oko i napis BELIEVE . Kiedy to zobaczyłam w mojej głowie pojawiło się jedno z wielu zdjęć które mam w telefonie..
- O kurwa.... - powiedziałam po polsku, z szeroko otwartymi oczami i rekami przy ustach.
- No właśnie moja droga. - powiedział mój przyjaciel siadając obok mnie. Chłopak który stał naprzeciwko mnie to ON. Przez te 3 lata prawie się nie zmienił. Miał tylko więcej tatuaży i inną fryzurę.
- Czy ja jestem ślepa czy jak? Przez tyle lat wpatrywałam się w jego plakaty i zdjęcia a teraz go nie poznałam, kurwa. -powiedziałam po polsku i przyłożyłam poduszkę do twarzy żeby zakryć tworzący się na mojej twarzy uśmiech. Chciało mi się śmiać z mojej głupoty.
- Co mówiłaś kochanie ? - zapytał Ryan nabijając się ze mnie .
- Znasz polski, kretynie - warknęłam po polsku dalej mając poduszkę przy twarzy. OMG ... właśnie uświadomiłam sobie ze ON przyglądał się nam od kiedy weszłam do tego pokoju... kurwa - Kurwa...nie na widzę cie - syknęłam w stronę przyjaciela i rzucając w niego poduszka wyszłam z jego pokoju.
Poszłam do siebie i zamknęłam drzwi na klucz. Najchętniej poszłabym spać, żeby go już nie spotkać ale jest dopiero 12 w południe. Podeszłam do mojego plecaka i wyciągając z niego komórkę i słuchawki wzięłam mój zeszyt i wyszłam na balkon. Siadając na ziemi załączyłam play listę i otwarłam zeszyt czytając go po raz setny od jego założenia.
Poszłam do siebie i zamknęłam drzwi na klucz. Najchętniej poszłabym spać, żeby go już nie spotkać ale jest dopiero 12 w południe. Podeszłam do mojego plecaka i wyciągając z niego komórkę i słuchawki wzięłam mój zeszyt i wyszłam na balkon. Siadając na ziemi załączyłam play listę i otwarłam zeszyt czytając go po raz setny od jego założenia.
Ten zeszyt zawiera w sobie moje opowiadania, imagine, historie przedstawiające spełnienie moich marzeń. Ogólnie było tu wszystko co tworzyło się w mojej głowie od kiedy zostałam Beliebers i po tym jak trasa została odwołana, w tym koncert w Polsce. Były tu scenariusze tego jak spotykam Justina, chyba wszystkie jakie tylko mogą istnieć ale tego co się wydarzyło nie było. Pisałam w nim po angielsku, na początku z pomocą słowników czy tłumaczy a później kiedy opanowałam język do perfekcji sama. Zawsze powtarzałam że kiedyś pokaże ten zeszyt Justinowi żeby mógł zobaczyć jak wiele rzeczy może powstać w umyśle Beliebers. Przeglądnęłam zeszyt i położyłam go na parapecie, po czym wróciłam do pokoju żeby wyciągnąć z plecaka paczkę fajek. Wracając na balkon siadłam w tym samym miejscu co wcześniej stawiając popielniczkę obok siebie. Odpalając go zaciągnęłam się dymem i wsłuchałam w muzykę lecącą w słuchawkach.
Tak jak na początku rozdziału napisałam ten rozdział jest z dedykacją dla Pusi za miłe słowa w komentarzu :)
W wakacje mam trochę wyjazdów i rozdziały będą naprawdę rzadko się pojawiały. Przepraszam :(
Jeżeli piszesz z anonima to podpisz się ksywką lub nazwą z tt.
BFF- serio? daruj sb mój drogi bo zobaczymy przy następnym spotkaniu :P
Tak więc zostawiam was z tym wyżej.
Jeżeli się podoba to zostaw komentarz, jeżeli nie to napisz co mogę poprawić.
Do zobaczenia przy kolejnym :)
